PORADNIK · DLACZEGO PROCESY SIĘ ROZPADAJĄ

Dlaczego transakcje upadają - i dlaczego prawie każdy powód widać przed procesem

Większość procesów sprzedaży firmy technologicznej, które się rozpadają, rozpada się z kilku powtarzalnych powodów - i prawie każdy z nich widać, a także da się naprawić, jeszcze zanim proces w ogóle ruszy. Najczęściej transakcję zabija nie sam rynek, tylko niespójne liczby, zależność firmy od założyciela, koncentracja klientów, zaskoczenia w due diligence i luka między kotwicą z LOI a tym, co kupujący jest gotów zapłacić po due diligence. To nie jest kwestia szczęścia ani talentu do negocjacji - to kwestia przygotowania zrobionego z wyprzedzeniem.

TYPOWY PRZEBIEG, NIE STATYSTYKA RYNKOWA

Jak zwęża się dobrze poprowadzony proces

Dobrze poprowadzony proces sell-side zwęża się w przewidywalny sposób: od szerokiej, starannie dobranej listy kupujących, przez NDA i pierwsze rozmowy, do kilku ofert wstępnych, jednej wyłączności i podpisu. Poniżej typowy kształt takiego lejka. To ilustracja mechaniki pojedynczego procesu, nie statystyka rynkowa - realne liczby zależą od spółki, sektora i momentu.

Dopasowani kupujący40-60NDA i pierwsze rozmowy10-15Oferty wstępne (NBO)3-5Wyłączność i due diligence1Podpis SPA i zamknięcie1
Typowy kształt lejka pojedynczego procesu sell-side (ilustracyjny, nie statystyka rynkowa)
Etap procesuIle podmiotów (typowo)Co się dzieje
Dopasowani kupujący40-60Starannie dobrana lista z bazy inwestorów, nie ogłoszenie. Dopasowanie po kryteriach, nie zasięg.
NDA i pierwsze rozmowy10-15Podpisane NDA przed jakimikolwiek danymi. Równoległe rozmowy - kupujący od początku wie, że nie jest sam.
Oferty wstępne (NBO)3-5Oferty niewiążące w jednym terminie, porównywalne i konkurujące. Czytamy strukturę, nie nagłówek.
Wyłączność i due diligence1Jeden partner dostaje wyłączność. Tu kupujący ma zespół doradców i najwięcej dźwigni.
Podpis SPA i zamknięcie1Negocjacje umowy, gwarancje, escrow, rozliczenie zamknięcia i przelew.

Liczba nie spada między wyłącznością a podpisem - a jednak to właśnie tam, po miesiącach due diligence i przy jednym kupującym z wyłącznością, rozpada się najwięcej procesów. Re-trade, zaskoczenia w danych i zmęczenie sprzedającego uderzają dokładnie w tym miejscu. Dlatego lejek kończy się na jednej transakcji, a nie na jednej ofercie.

DZIEWIĘĆ POWODÓW, KTÓRE ZABIJAJĄ TRANSAKCJE

Każdy rozpisany tak samo: jak się objawia, kiedy zabija, jak go naprawić

Poniżej dziewięć najczęstszych powodów, dla których proces się rozpada - każdy rozpisany tak samo: jak się objawia, w której fazie zabija transakcję i co da się z nim zrobić, zanim proces ruszy. Wspólny mianownik jest jeden: żadnego z nich nie naprawisz w środku procesu równie tanio, co przed nim.

01

Niespójne liczby: księgowość kontra raportowanie

Jak się objawia: Kwota z Twojego maila nie zgadza się z kwotą w przekazanym pliku, a plik nie zgadza się z księgami. Jedna pozycja raz ujęta w jednej kategorii, raz w innej.

Kiedy zabija: Due diligence. Jedna rozbieżność to pytanie, seria rozbieżności to dyskonto - bo skoro nie panujesz nad liczbami, to nad czym jeszcze.

Jak naprawić przed procesem: Uzgodnij każdą liczbę ze źródłem, zanim ktokolwiek ją zobaczy. Oczyść wynik z kosztów prywatnych i zdarzeń jednorazowych 12-24 miesiące przed procesem - często jest wyższy, niż pokazuje księgowość.

Quality of Earnings: czerwone flagi w liczbach

02

Zależność firmy od założyciela

Jak się objawia: Kluczowe decyzje, relacje i wiedza zamykają się na Tobie. Gdy znikasz na miesiąc, firma zwalnia albo staje.

Kiedy zabija: Wycena i struktura oferty. Kupujący wiąże dużą część ceny z Twoim pozostaniem - dłuższy earn-out, niższy cash at close.

Jak naprawić przed procesem: Zbuduj drugą linię zarządzającą i udokumentuj wiedzę, zanim pojawi się kupujący. To praca na 12-24 miesiące, nie na kwartał - dlatego zaczyna się ją przed procesem, nie w jego trakcie.

Sprawdź niezależność firmy w badaniu gotowości

03

Koncentracja klientów

Jak się objawia: Jeden albo dwóch klientów odpowiada za większość przychodu. Reszta to długi ogon.

Kiedy zabija: Due diligence i wycena. Kupujący liczy przychód bez top 3 i sprawdza umowy pod kątem wypowiedzenia i change of control.

Jak naprawić przed procesem: Dywersyfikuj bazę, ile się da, i uporządkuj umowy z największymi klientami. Nie zmienisz tego w miesiąc, ale każdy punkt procentowy dywersyfikacji pracuje na cenę.

04

Zaskoczenia w due diligence: umowy, IP, licencje

Jak się objawia: Nieprzeniesione prawa autorskie od pracowników i podwykonawców, klauzule change of control w umowach, nieuporządkowane licencje - wychodzą na jaw dopiero, gdy pyta o nie kupujący.

Kiedy zabija: Due diligence, w najgorszym możliwym momencie: po LOI, przy wyłączności, gdy druga strona ma już zespół doradców.

Jak naprawić przed procesem: Zrób własne due diligence przed kupującym: przegląd IP, umów i licencji. To, co znajdziesz sam, nie zostanie użyte przeciw cenie.

Zobacz, czego kupujący szuka w Twoich danych

05

Luka wyceny: kotwica z LOI kontra re-trade

Jak się objawia: Trzymasz w głowie mnożnik z lepszego rocznika. Kupujący składa szybkie LOI, a po czystym due diligence wraca z gorszą propozycją - inna metryka ceny, niższa kwota, część warunkowa skrojona tak, żeby się nie wypłaciła.

Kiedy zabija: Między LOI a podpisem. Re-trade po czystym DD to metoda, nie wypadek - komitet czeka, aż zainwestujesz w proces pół roku.

Jak naprawić przed procesem: Zakotwicz oczekiwania na danych, nie na życzeniach, i zbuduj alternatywę, zanim będzie potrzebna. Bez planu B ustępujesz; z planem B masz twardą narrację i możesz reaktywować rozmowy.

List intencyjny oczami sprzedającego: co wiąże, a co nie

06

Brak konkurencji w procesie

Jak się objawia: Rozmawiasz z jednym kupującym, który sam się zgłosił. Nie masz punktu odniesienia ani dla ceny, ani dla warunków.

Kiedy zabija: Od pierwszej rozmowy do końca. Bez konkurencji jego oferta jest sufitem negocjacji, a nie podłogą.

Jak naprawić przed procesem: Nie podpisuj wyłączności przed jakąkolwiek konkurencją. Nawet dwie wiarygodne alternatywy zmieniają dynamikę całego procesu - jego oferta z sufitu staje się podłogą.

Presja aukcyjna: dlaczego founderzy sprzedają za tanio

07

Zmęczenie procesem i przeciąganie terminów

Jak się objawia: Proces się wlecze. Kupujący dokłada rundy pytań, przesuwa terminy, a Ty w głowie sprzedałeś już firmę i chcesz mieć to za sobą.

Kiedy zabija: Ostatni kwartał, przy SPA. Zmęczenie sprzedającego to ulubiona dźwignia kupującego.

Jak naprawić przed procesem: Trzymaj rytm i kalendarz procesu od początku. Dyscyplina terminów i przygotowane wcześniej materiały skracają czas, w którym można Cię zmęczyć.

08

Zły moment albo wymuszona sprzedaż

Jak się objawia: Sprzedajesz pod presją: choroba, konflikt wspólników, odejście dużego klienta, kończąca się gotówka. Kupujący to wyczuwa.

Kiedy zabija: Zanim proces w ogóle ruszy. Firma nieprzygotowana nie wybiera momentu - moment wybiera ją, zwykle w najgorszej wersji.

Jak naprawić przed procesem: Najlepszy czas na decyzję to ten, w którym nic Cię do niej nie zmusza. Uporządkuj fundamenty, gdy nie musisz, żeby proces zaczynał się z pozycji siły.

Zanim policzysz wycenę, policz siebie

09

Zespół dowiaduje się za wcześnie albo za późno

Jak się objawia: Informacja o procesie wycieka do zespołu w złym momencie albo kluczowi ludzie dowiadują się na końcu i czują się pominięci. Pojawia się niepewność, czasem odejścia.

Kiedy zabija: W trakcie procesu, zwłaszcza przy referencjach i DD, gdy kupujący dzwoni do klientów i sprawdza zespół.

Jak naprawić przed procesem: Zaplanuj komunikację do zespołu i retencję kluczowych osób jako część procesu, nie refleksję po fakcie. Poufność chroni i cenę, i ludzi.

Prawie każdy powód, dla którego transakcja się rozpada, jest widoczny przed procesem. To, co w trakcie procesu wygląda na pech, przed procesem jest listą zadań do odhaczenia.

ILE PROCENT TRANSAKCJI NAPRAWDĘ UPADA

Najsłynniejsza statystyka o M&A mierzy coś innego, niż myślisz

Zanim padnie liczba: najsłynniejsza statystyka o M&A mierzy coś innego, niż myśli większość founderów.

Słynne "70-90% fuzji i przejęć kończy się porażką" pochodzi z Harvard Business Review i dotyczy przejęć, które po zamknięciu nie stworzyły wartości dla kupującego - a nie procesów, które rozpadły się przed podpisem. To dwie różne porażki. O tym, jak często proces sprzedaży rozpada się przed transakcją na polskim rynku technologicznym, nie ma jednej wiarygodnej liczby; wiadomo tylko, że znacząca część rozpoczętych procesów nie kończy się sprzedażą. Dobra wiadomość jest taka, że powody tego rozpadu są powtarzalne i w większości do naprawienia przed procesem.

Porażka po zamknięciu (to, co mierzy słynna statystyka)

Liczba "70-90%" opisuje przejęcia, które po podpisie nie dowiozły zakładanej wartości dla kupującego: zła integracja, przepłacone synergie, nietrafiona teza. To problem kupującego już po transakcji, a nie sprzedającego przed nią.

Źródło: Harvard Business Review, "The Big Idea: The New M&A Playbook" (2011)

Rozpad procesu przed podpisem (to, czego boi się sprzedający)

To, co realnie dotyka foundera, to proces, który nie dochodzi do transakcji: rozmowy się urywają, LOI nie dojrzewa do podpisu, kupujący odchodzi po due diligence. Nie ma dla tego jednej wiarygodnej liczby dla polskiego rynku - dlatego zamiast zmyślonego procentu pokazujemy powtarzalne przyczyny i to, jak je zdjąć z ryzyka przed procesem.

Pytania i odpowiedzi

Ile procent transakcji M&A kończy się niepowodzeniem?

Zależy, o którą porażkę pytasz. Słynne "70-90%" pochodzi z Harvard Business Review i mierzy przejęcia, które po zamknięciu nie stworzyły wartości dla kupującego - to problem integracji po transakcji, nie sprzedaży przed nią. O tym, jak często sam proces sprzedaży rozpada się przed podpisem, nie ma jednej wiarygodnej liczby dla polskiego rynku technologicznego; wiadomo, że znacząca część rozpoczętych procesów nie kończy się transakcją, a powody są powtarzalne i w większości do naprawienia przed procesem.

Co najczęściej zabija sprzedaż firmy IT?

Najczęściej nie rynek, tylko rzeczy, które founder kontroluje: niespójne liczby między księgowością a raportowaniem, zależność firmy od założyciela, koncentracja przychodu na jednym albo dwóch klientach, zaskoczenia w due diligence (nieprzeniesione IP, klauzule change of control, nieuporządkowane licencje) oraz luka między kotwicą z LOI a ceną po due diligence, czyli re-trade. Do tego brak konkurencji w procesie, który z każdej z tych słabości robi większą dźwignię dla kupującego.

Kiedy proces najczęściej się rozpada?

Najczęściej między LOI a podpisem, w fazie wyłączności i due diligence. Kupujący ma wtedy wyłączność, zespół doradców i czas, a sprzedający w głowie sprzedał już firmę. To właśnie tu uderza re-trade, wychodzą zaskoczenia w danych i działa zmęczenie procesem. Liczba kupujących w lejku nie spada między wyłącznością a zamknięciem, ale to tam znika najwięcej transakcji.

Czy nieudany proces szkodzi firmie?

Tak, może zaszkodzić - i dlatego przygotowanie ma znaczenie. Ryzyka są trzy: poufność (informacja o procesie wycieka do zespołu, klientów albo konkurencji), zespół (niepewność i odejścia kluczowych osób) oraz rynek (firma, która "chodziła po rynku" i się nie sprzedała, bywa gorzej postrzegana przy kolejnym podejściu). Żadne z tych ryzyk nie jest przesądzone, jeśli proces jest przygotowany, poufny i prowadzony z alternatywami - wtedy nawet przerwana rozmowa nie odsłania spółki.

Każdy z tych powodów da się naprawić - ale przed procesem, nie w jego trakcie

Nie trzeba zgadywać, który z nich dotyczy Twojej firmy. Sprawdź w dwie minuty, gdzie stoisz, zanim zaczniesz - albo po prostu porozmawiajmy, poufnie i bez podawania nazwy spółki. Pokażemy, co w Twoim przypadku warto zdjąć z ryzyka, zanim usiądziesz naprzeciw kupującego.